11.02.2019

[Patronat] Sponsor. Tom 2 - K.N. Haner

SPONSOR. TOM 2 - K.N. HANER
Seria: Sponsor #2
Data wydania: 13.02.2019
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Editio Red
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Moja ocena: 9/10

Nieszczęśliwy wypadek odebrał Kalinie zdrowie. Wyczerpująca rehabilitacja, opieka nad młodszą siostrą Sabriną, złamane serce i niedaleka przeszłość nie dają jej ani chwili wytchnienia. Gdy wydaje się, że dziewczyna powoli wychodzi na prostą, jedna zaskakująca wiadomość stawia ją przed ogromnie trudną decyzją. Czy Kalina będzie w stanie wybaczyć Nathanowi? Czy będzie potrafiła wesprzeć mężczyznę, którego kocha, a który tak bardzo ją skrzywdził?
Nathan wie, że musi przegonić własne demony, by stawić czoła problemom i zmierzyć się z tym, co przyniesie los. Razem z Kaliną będą musieli walczyć o miłość, a droga nie będzie prosta. Mur, który między sobą zbudowali, zacznie się w końcu kruszyć, jednak pewne osoby zrobią wszystko, by rozdzielić Kalinę i Nathana raz na zawsze.
Druga i ostatnia część historii Kaliny i Nathana. Opowieści o dwóch duszach, które nie potrafią bez siebie żyć, dwóch sercach, które wybijają wspólny rytm.
~Wydawnictwo Editio Red~


Tuż po zakończeniu pierwszego tomu nie mogłam się doczekać, aż będę miała okazję sięgnąć po kontynuację losów Kaliny i Nathana. Wspomniałam Wam nawet w opinii poprzedniej części, że autorka zakończyła książkę w takim momencie, że czytelnik od razu ma ochotę sięgnąć po kolejny tom, dlatego właśnie ucieszyłam się, że mogę poznać zakończenie tej historii wcześniej. Niestety długo zbierałam się za napisanie tej opinii, ale wreszcie udało mi się zebrać myśli i naskrobać dla Was co nieco.
Największą motywacją do działania jest wiara w to, że się uda.
~Sponsor. Tom 2 - K.N. Haner~
Jak już wspomniałam, tom drugi serii „Sponsor” jest kontynuacją losów Nathana i Kaliny, których poznaliśmy bardzo dobrze w poprzedniej części. Autorka zrzuca na swoich bohaterów kolejne przeszkody, nic nie jest kolorowe, pojawiają się nowe komplikacje. W momencie, kiedy mogłoby się zdawać, że wszystko zaczyna się układać, pojawiają się kolejne dramaty. Jedno jest pewne! Czytając o kolejnych losach głównych bohaterów, na pewno nie będziecie się nudzić.
Miłość nie jest lekarstwem, ale ja wierzę, że ma magiczną moc i tego musimy się trzymać.
~Sponsor. Tom 2 - K.N. Haner~
Jeśli chodzi o bohaterów, to pozostali oni tacy sami jak w pierwszym tomie. Albo ich polubicie, albo nie. Nie byli oni idealni, mieli też swoje wady, co bardzo mi się podoba. Nie zostali oni na silę wyidealizowani. Kalina momentami mnie denerwowała, ale nie było to bardzo "poważne". Nathan... Cóż popełniał błędy tak jak i w pierwszej części i mogłabym go za to znienawidzić, ale stwierdziłam, że szkoda nerwów. Natomiast w tej części bardzo polubiłam Barbarę, która jest matką głównego bohatera. Starsza kobieta cały czas była szczera i momentami zabawna, jednakże w momencie, kiedy wiedziała, że jej syn narozrabiał, nie bawiła się w czułości, a potrafiła przemówić mu do rozsądku. Naprawdę i szczerze polubiłam tę kobietę. Pojawiły się również czarne charaktery, ale nie chcę zdradzać Wam zbyt wiele.

Jak już wcześniej wspomniałam, autorka ponownie zrzuca na swoich bohaterów różne przeszkody, a także komplikacje. Nathan i Kalina muszą stawić czoła nowym problemom. Oczywiście na nas nie spada wszystko na raz, tylko zostaje to dawkowane w całkiem przyzwoitych ilościach, ale zapewniam, że nie ma szans, aby czytelnik mógł się nudzić. Nie bez powodu K.N. Haner została nazwana królową dramatów. Jej romanse są pełne emocji, miłości, a także dramatu, dzięki któremu książki wręcz się pochłania.
Nathan pragnął kochać, ale miłość w jego wydaniu prowadziła tylko do bólu i łez.
~Sponsor. Tom 2 - K.N. Haner~
Tak jak w poprzednim tomie, tak i w tym autorka pokazała nam tę prawdziwą stronę życia. Nie wszystko jest idealne i kolorowe. Nathan i Kalina musieli zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, aby móc zaznać choć odrobinę szczęścia, a i tak prędzej czy później pojawiały się kolejne przeszkody i problemy. Także pamiętajcie! Nie wszystko jest tak idealne, jak mogłoby się nam wydawać.

Moim zdaniem seria „Sponsor” jest odrobinę inna niż wszystkie romanse dostępne w księgarniach. Kate Haner po części wyszła poza schematy i stworzyła coś nowego w gatunku romansów. Podoba mi się, że „Sponsor” nie jest napisany na postawie tych wszystkich romansowych „schematów”, a także to, że jest momentami nieprzewidywalna, pełna napięcia, emocji, dramatów i intryg.
Po prostu mnie kochaj. Miłość nas uleczy.
~Sponsor. Tom 2 - K.N. Haner~
Uważam, że druga część trzyma równie dobry poziom, jak pierwsza. K.N. Haner zapewniła nam mnóstwo akcji. Bardzo mi się to podoba. Książka, mimo iż liczy 403 strony, nie pozwala nam się nudzić, co bardzo sobie cenię. Myślę, że tej serii nie zapomnę przez długi czas, a być może nawet kiedyś przeczytam ją ponownie.

K.N. Haner cechuje się lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Jej pióro można zaliczyć do specyficznego, ale zrozumiałego dla każdego. Sięgając po pozycję tej autorki, na pewno zatracicie się w nich na długie godziny i nie będziecie mogli się oderwać. Jeśli lubicie romanse, które was wciągają, to seria „Sponsor” z pewnością będzie dla Was idealna. Polecam z całego serca wszystkim tym, którzy szukają historii innej niż wszystkie! Jeśli tylko będziecie mieli okazję, to koniecznie sięgnijcie i sprawdźcie, o czym mowa.

Jako iż mój blog oraz instagram "Zaczytana Anielka" miał okazję objąć patronatem medialnym tę pozycję, miło mi poinformować, że będę miała dla Was na rozdanie aż dwa egzemplarze „Sponsor. Tom 2”,  dlatego bądźcie czujni i uważnie obserwujcie mój instagram, bo to właśnie tam pojawi się konkurs.
Bo słowa nie mają żadnego znaczenia, jeśli nie są poparte czynami. Czyny nie są ważne, jeśli nie zgadzają się z sercem. 
~Sponsor. Tom 2 - K.N. Haner~

PREMIERA: 13.02.2019
Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję autorce oraz Wydawnictwu:








4 komentarze:

  1. Gratuluję patronatu. Mnie ciekawią bardzo te książki, zdaję sobie sprawę, że bohaterowie mogą irytować, ale to moim zdaniem często jest też takie realistyczne, bo przecież nie jesteśmy idealni i popełniamy błędy. Muszę się zaopatrzyć w 1. tom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo,
      Oj tak, zdecydowanie w prawdziwym życiu też trafiają się denerwujący ludzie i marsz rację! Dzięki temu, bohaterowie byli jeszcze bardziej realistyczni!

      Buziaki,
      Zaczytana Anielka

      Usuń
  2. Dzisiaj doszła do mnie cała seria ♥
    Musi niestety poczekać ale nie mogę się doczekać
    Eli z https://czytamytu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń